Spis treści

Fiord ma własny kalendarz

Dwa fioletowe kwiaty na cienkich łodygach nad jasnozielonym mchem, dookoła ciemno
Fot. Szymon Sulima.

Wiele osób myśli o Islandii jako o miejscu pustym i jałowym. Zbocze nad wsią temu sprzyja: przez większość roku wygląda na gołą skałę. Nie jest.

Súgandafjörður jest zamknięty górami z trzech stron i otwarty na północ. To jedno zdanie tłumaczy większość tego, co niżej: dlaczego światło wraca tu później niż w sąsiedniej wsi, dlaczego najzimniejszy jest marzec, a nie styczeń, i dlaczego zbocze, które wygląda na puste, puste nie jest.

Ten rozdział nie jest przeglądem przyrody Islandii. Jest kalendarzem jednego miejsca. Wszystko, co czytasz jako „tutaj”, zostało tu zobaczone i ma datę. Wszystko, czego nie mamy z tego fiordu, jest opisane jako islandzkie i tak oznaczone.

Nie obiecujemy zwierząt. Można zobaczyć lisa, wieloryba i zorzę, i my je tu widzieliśmy, ale przewodnik, który obiecuje wieloryba, traci wiarygodność przy pierwszym wyjściu bez wieloryba.

Jedno zdanie o odnośnikach

Rozdział działa bez zasięgu. Odnośniki do artykułów prowadzą na stronę i zasięgu potrzebują, więc treść, której potrzebujesz w terenie, stoi w samym rozdziale.

Rok w dwunastu wierszach

  1. styczeńW Ísafjörður świętują powrót słońca 25 stycznia. Tutaj jeszcze nie. Jarzębina karmi droździki, kruki żyją z odpadów przemysłu rybnego
  2. lutyW 2026 roku wieś świętowała sólardagur 22 lutego, przy kawie i cieście w domu kultury
  3. marzecNajzimniejszy miesiąc w roku. Łabędź krzykliwy wraca około 1 marca, siewkę złotą w 2026 usłyszano 7 marca
  4. kwiecieńOstrygojad i siewka na miejscu, pardwa wciąż biała na ciemnym zboczu, rybitwa popielata pod koniec miesiąca
  5. majNajsuchszy miesiąc. Holtasóley zaczyna kwitnąć. Najlepszy miesiąc na chodzenie
  6. czerwiecSłońce nie zachodzi od 11 czerwca do 2 lipca. Szczyt kwitnienia. Sezon grzybowy potrafi się otworzyć już teraz
  7. lipiecBlóðberg kwitnie na suchych zboczach. Muchówki w dolinie
  8. sierpieńJagody. Ciemne noce od 25 sierpnia, czyli pierwsza szansa na zorzę
  9. wrzesieńNoc astronomiczna od 11 września. Równonoc. Nur lodowiec na jeziorze z samodzielnymi już młodymi
  10. październikMgła adwekcyjna wciągana w głąb doliny. Na Islandii pierwszy dzień zimy według starego kalendarza wypada w sobotę między 21 a 27 października
  11. listopadNajbardziej mokry miesiąc. Zorze. Doliny schodzą w cień. Jarzębina czerwienieje
  12. grudzieńPrzesilenie 21 grudnia. Jemiołuszki, droździki i kosy przy jarzębinie
Rok nad Súgandafjörður, miesiąc po miesiącu.
Ile jest światła, 15. dnia każdego miesiąca.
miesiącdługość dniasłońce w południe
styczeń4 h 30 min2,8°
luty8 h 17 min11,3°
marzec11 h 40 min21,9°
kwiecień15 h 24 min33,7°
maj19 h 15 min42,8°
czerwiecsłońce nie zachodzi47,2°
lipiec21 h 04 min45,3°
sierpień16 h 54 min37,8°
wrzesień13 h 09 min26,8°
październik9 h 37 min15,2°
listopad5 h 51 min5,3°
grudzień2 h 49 min0,6°

Liczby są policzone dla 66,1283 N 23,5397 W i dotyczą horyzontu płaskiego. Wartość dla 21 grudnia w sekcji o niebie jest krótsza, bo dotyczy najkrótszego dnia, a nie połowy miesiąca. W samym fiordzie góry zabierają swoje, o czym w ostatniej sekcji.

Co rośnie na gołej skale

Drobne białe kwiaty na cienkich czerwonawych łodygach, wyrastające z jasnozielonej poduchy mchu na ciemnym tle
Fot. Szymon Sulima.

Na skale, która wygląda na martwą, kolejność jest zawsze ta sama: woda, glony, grzyby tworzące porosty, mchy, i dopiero potem rośliny naczyniowe. Dlatego „puste” zbocze nie jest puste, tylko jest na wcześniejszym etapie.

Roślin naczyniowych rośnie dziko na Islandii około 490, licząc też gatunki przywiezione, które się zadomowiły. Jedynym rodzimym nagonasiennym jest jałowiec pospolity, i to jest najkrótszy możliwy opis tego, jak niewiele drzew ta wyspa ma z własnego nadania.

Cztery gatunki sfotografowane w tym fiordzie

Dębik ośmiopłatkowy, holtasóley, Dryas octopetala. Kwiat narodowy Islandii od 2004 roku. Suche wrzosowiska i skały do 1000 m, a na Kirkjufjall do 1200. Kwitnie w maju i czerwcu, ale najciekawszy bywa po przekwitnięciu, kiedy zamienia się w puszyste owocostany. Liść zwany rjúpnalauf, czyli liść pardwy, jest jej ważnym pokarmem.

Białe kwiaty o żółtych środkach w trawie, tło rozmyte
Fot. Szymon Sulima.

Tłustosz pospolity, lyfjagras, Pinguicula vulgaris. Jedna z dwóch mięsożernych roślin Islandii. Rośnie w wilgotnych, mszystych miejscach, czyli dokładnie tam, gdzie i tak stoisz, żeby zrobić zdjęcie. To roślina z okładki tego rozdziału i ma osobną sekcję niżej.

Skalnica gwiazdkowata, stjörnusteinbrjótur, Saxifraga stellaris. Brzegi strumieni, źródliska i mokre podłoże, od nizin po 1000 m. Znosi silnie kwaśne gleby i wiąże brzegi.

Skalnica darniowa, toppasteinbrjótur, Saxifraga rosacea. Nazwa rodzajowa znaczy „łamiąca skałę”, od saxum i frangere, i to jest dokładnie to, co ta roślina robi przez kilkadziesiąt lat.

Gęsta kępa kremowobiałych kwiatów o żółtych środkach na tle ciemnej skały i mchu
Fot. Szymon Sulima.

Wszystkie cztery sfotografowaliśmy w okolicach Suðureyri i w Vatnadalur, czyli w zasięgu spaceru z wioski. To nie są gatunki, po które trzeba jechać.

Co jeszcze zobaczysz tu latem

  • Macierzanka wczesna, tymianek arktyczny, blóðberg, Thymus praecox subsp. arcticus: suche skaliste zbocza do 1070 m, kwitnie w lipcu, do dziś przyprawa do jagnięciny i herbata
  • Zawciąg nadmorski, geldingahnappur, Armeria maritima: wybrzeża i skalne wychodnie, 10 do 30 cm, znosi sól, wiąże glebę
  • Lepnica bezłodygowa, lambagras, Silene acaulis: poduchy 5 do 15 cm, które tworzą własny mikroklimat, cieplejszy niż powietrze wokół
  • Różeniec górski, burnirót, Rhodiola rosea: niskie maty sukulentów na ubogiej skale, odpowiedź na zimno i wiatr
  • Gruszyczka mniejsza, klukkublóm, Pyrola minor: żyje w mikoryzie, więc rośnie tam, gdzie w ziemi jest już grzyb
  • Ozorka zielona, barnarót, Dactylorhiza viridis: jeden z niewielu islandzkich storczyków, 5 do 25 cm, do 50 kwiatów w kłosie
  • Babka nadmorska, kattartunga, Plantago maritima: linia brzegowa i ujścia rzek, młode liście jadane
  • Arcydzięgiel litwor, ætihvönn, Angelica archangelica: roślina o najdłuższej udokumentowanej historii użytkowej na wyspie
  • Rukwiel arktyczna, fjörukál, Cakile arctica: roślina samej linii brzegowej, tam gdzie nic innego nie rośnie

Roślina, która nie jest tym, czym się wydaje

Łubin nutkajski, lúpína, Lupinus nootkatensis, do 1,5 m, nie jest rodzimy. Sprowadzono go, żeby wiązał azot i trzymał glebę, i robi to skutecznie. Część środowisk uznaje go dziś za inwazyjny, bo to samo wiązanie azotu zmienia siedlisko, w którym rośliny stąd radziły sobie przy azocie ubogim.

Co można zebrać i kiedy

Jagody są jedyną rzeczą w tym rozdziale, którą można zabrać ze sobą, więc traktujemy je poważniej niż resztę.

Dzikie owoce nad Súgandafjörður.
gatunekpo islandzkukiedypo czym poznasz
bażyna czarnakrækibersierpień i wrzesieńZimozielona krzewinka po kolana, jagody 5 do 6 mm, czarne i wodniste. Najpospolitsza jagoda wyspy
borówka czarna, czernicaaðalbláberkoniec lipca i sierpieńKanciasta łodyga, ząbkowany brzeg liścia. Uchodzi za najsmaczniejszą
borówka bagienna, łochyniabláberkoniec lipca i sierpieńLiść gładki, łodyga obła. Owoc większy i bledszy, sok bezbarwny
malina kamionkahrútaberdruga połowa lataKilka dużych czerwonych pestkowców zamiast zwartego owocu. Nie do pomylenia
dereń szwedzkiskollaberpóźne latoCzerwone jagody, jadalne, ale mdłe i mączyste. Zostawia się je ptakom
borówka brusznicarauðber, týtuberpóźne latoRzadkie znalezisko na Islandii. Warte odnotowania, nie warte planowania
jarzębinareynirod jesieni przez zimęSurowe owoce są niejadalne. Trzeba je zamrozić albo poddać obróbce cieplnej
jałowiec pospolityeinirszyszkojagody dojrzewają 2 lataNiski, rozesłany krzew. Szyszkojagody są przyprawą

Bażyna jest tą jagodą, którą najpewniej zbierzesz, jeśli zbierasz cokolwiek. Jedzona surowa, na dżemy, soki i nalewki, a dawniej używana jako naturalny barwnik.

Czernica lubi miejsca, gdzie zimą leży dużo śniegu, więc ma Fiordy Zachodnie po swojej stronie, a na suchym południu i w głębi wyspy jest rzadsza.

Jarzębina nie tworzy tu dużych lasów, rośnie na stromych stokach i półkach skalnych. Surowe owoce są niejadalne z powodu kwasu parasorbinowego. Zimą jarzębina jest stołówką dla jemiołuszek, droździków i kosów, a one roznoszą jej nasiona. Wzajemność w czystej postaci.

Jałowiec był tu przed osadnictwem i przetrwał jako niski, rozesłany krzew. Jest jedynym rodzimym nagonasiennym Islandii.

Grzyby

Sezon otwiera się między końcem czerwca a końcem lipca, i ten rozrzut jest treścią, a nie usterką: w 2025 roku ogłosiliśmy go 25 czerwca, w 2024 dopiero 21 lipca. Najczęściej spotkasz podgrzybka, lyngflosi, Xerocomus subtomentosus, o aksamitnym oliwkowobrązowym kapeluszu, którego żółtawe pory nie sinieją, oraz koźlarza, kúalubbi, Leccinum scabrum, pospolitego w okolicy i dobrego do suszenia.

Uczciwe zastrzeżenie

Bażynę, jarzębinę i jałowiec fotografowaliśmy tutaj. Czernicy, borówki bagiennej, kamionki, derenia i brusznicy jeszcze nie, więc o nich piszemy jako o gatunkach Islandii, a nie tego zbocza. Kiedy je tu znajdziemy, ten akapit się zmieni.

Jeden spacer w drugiej połowie sierpnia ze zdjęciem każdego z trzech pierwszych gatunków zamienia je z „występują na Islandii” w „rosną tutaj”. To jest cała różnica między naszym rozdziałem a cudzym, i kosztuje jedno popołudnie.

Rośliny, których tu używano

Zasada tej sekcji, napisana na początku, żeby była widoczna. Piszemy o tym, do czego tych roślin używano i co jest o nich udokumentowane. Nie piszemy, na co pomagają. To nie jest ostrożność prawnicza, tylko uczciwość: różnica między „tak robiono” a „to działa” jest różnicą między historią a obietnicą, a przewodnik ma prawo do pierwszego i nie ma prawa do drugiego.

Roślina, której nazwa jest całą historią

Tłustosz pospolity, lyfjagras, Pinguicula vulgaris. Islandzka nazwa znaczy dosłownie „zioło lecznicze”, i to jest jedyna roślina w tym rozdziale, której samo imię jest świadectwem tego, jak ją traktowano. Rośnie w wilgotnych, mszystych miejscach, ma od 5 do 10 cm, kwitnie w czerwcu ciemnofioletowym kwiatem z ostrogą, i jest jedną z dwóch mięsożernych roślin Islandii: owady przyklejają się do śluzu na górnej stronie liści, a roślina je rozkłada i z nich żyje. Jest pospolita w całym kraju, od nizin do 800 m, a najwyżej znaleziono ją na 930 m.

Druga islandzka nazwa, hleypigras, mówi o zastosowaniu, które nie ma nic wspólnego z lecznictwem: enzymem z jej liści ścinano mleko na skyr. Roślina, która trawi owady, trawi też białko mleka.

Jedyna roślina stąd z europejską dokumentacją

Płucnica islandzka, fjallagrös, Cetraria islandica, nie jest rośliną, tylko porostem, czyli grzybem i glonem żyjącymi jako jeden organizm. Przyrasta kilka milimetrów rocznie i jest wskaźnikiem czystego powietrza. Zbierano ją i gotowano; trafiała do zupy i do chleba.

Jest też jedynym gatunkiem z tego rozdziału, który ma ocenę europejskiego regulatora, i warto podać ją dokładnie, bo prawie nikt tego nie robi. Komitet do spraw roślinnych produktów leczniczych Europejskiej Agencji Leków uznał dwa zastosowania tradycyjne, oba doustne: łagodzenie podrażnień jamy ustnej i gardła wraz z towarzyszącym suchym kaszlem, oraz przejściową utratę apetytu.

Ważniejsze jest to, czego nie uznał:

  • nie uznał ugruntowanego zastosowania medycznego. W raporcie stoi wprost, że żadne z danych nie spełniają wymogów wykazania ugruntowanego zastosowania o uznanej skuteczności. „Tradycyjne” znaczy tu: stosowano to na tyle długo, żeby dopuścić; nie znaczy: wykazano, że działa
  • nie zalecił stosowania na skórę. Odnotowano przypadki kontaktowego zapalenia skóry u osób uczulonych na porosty
  • nie miał danych o genotoksyczności. Brak opublikowanych badań i właśnie ten brak zdecydował, że gatunek nie trafił na listę wspólnotową

Przyprawa, która została przyprawą

Macierzanka wczesna, tymianek arktyczny, blóðberg, Thymus praecox subsp. arcticus, rośnie na suchych skalistych zboczach do 1070 m i kwitnie w lipcu. Do dziś używa się jej jako przyprawy do jagnięciny i na herbatę. To jest najbardziej żywe zastosowanie z całej tej sekcji: nie historia, tylko kuchnia.

Arcydzięgiel litwor, ætihvönn, Angelica archangelica, ma najdłuższą udokumentowaną historię użytkową ze wszystkich roślin wyspy. Jedzono łodygi i korzeń, wożono go na eksport, a prawo do zbioru bywało przedmiotem sporu. Dziś jest głównie rośliną, obok której się przechodzi.

Jedna rzecz, która jest ostrzeżeniem, a nie poradą

Jarzębina, reynir, Sorbus aucuparia: surowe owoce są niejadalne z powodu kwasu parasorbinowego i trzeba je zamrozić albo poddać obróbce cieplnej. To nie jest twierdzenie o zdrowiu, tylko o tym, co się stanie, jeśli zjesz garść prosto z drzewa.

Czego w tej sekcji nie ma i nie będzie

  • ani jednego zdania o tym, na co dana roślina pomaga
  • dawkowania, przepisów na napary i zaleceń ilościowych
  • słów „oczyszcza”, „wzmacnia”, „wspomaga odporność”
  • badań laboratoryjnych podawanych jako dowód działania u człowieka

Kto przylatuje, kto zostaje

Kruk, hrafn, Corvus corax, jest tu cały rok i jest ptakiem, od którego warto zacząć, bo tłumaczy wieś lepiej niż krajobraz. Największe stado, jakie naliczyliśmy, to około 30 osobników w samej wsi, 22 lutego 2026. Kruki nauczyły się tu żyć z odpadów przemysłu rybnego. To nie jest ptak z sagi, tylko ptak, który znalazł sobie miejsce w gospodarce.

Śnieguła, snjótittlingur, Plectrophenax nivalis, zimuje tutaj i wiosną odlatuje w miejsca trudniej dostępne. Od 15 do 18 cm, zimą niemal cała biała z czarnymi skrzydłami. Wyprowadza młode w temperaturze do minus 30 stopni.

Pardwa górska, rjúpa, Lagopus muta, zmienia upierzenie trzy razy w roku, a samce potrafią zostać białe do końca maja. Widzieliśmy ją białą na ciemnym zboczu 13 kwietnia, co zgadza się ze źródłem co do dnia. Na islandzkiej czerwonej liście ma status bliski zagrożenia.

Na jeziorze Stóravatn gniazdują dwa gatunki, oba co roku. Jezioro leży 146 m nad poziomem morza, ma około 1,7 km w przekątnej, a źródło rzeki Vatnadalsá bije jakieś 20 m od brzegu i jest tak schowane w terenie, że można je minąć o kilka metrów i nie zauważyć.

Nur lodowiec, himbrimi, Gavia immer, jest tu ptakiem, o którym warto wiedzieć najwięcej, bo jest najrzadszy. Gniazduje wyłącznie w Ameryce Północnej, na Grenlandii i na Islandii. W Europie znaczy to: tutaj. Islandzka populacja liczy 200 do 300 par, a znanych terytoriów i miejsc lęgowych jest około pięciuset. Na islandzkiej czerwonej liście ma status narażony, bo dorosłych ptaków jest w kraju mniej niż tysiąc; w 2000 roku przeniesiono go z kategorii wyższej, czyli sytuacja się poprawiła, ale nie na tyle, żeby przestać liczyć.

I tu jest rzecz, która czyni nasze jezioro ciekawym. Náttúrufræðistofnun wymienia główne obszary lęgowe nura na Islandii: Mýrar, wrzosowiska nad Dalir, Húnavatnssýsla, Borgarfjörður, Skagi, Norður-Slétta, okolice Mývatn i Veiðivötn. Fiordów Zachodnich nie ma na tej liście. To nie znaczy, że nura tu nie ma. Jest, i gnieździ się na Stóravatn co roku. To jest obserwacja z tego fiordu, powtórzona przez lata, a nie wniosek z mapy. Znaczy to tyle, że para na Stóravatn siedzi poza obszarami, które opisuje się jako jego ostoje, i właśnie dlatego warto ją liczyć.

Nur jest zbudowany do nurkowania i płaci za to na lądzie: nogi ma osadzone tak daleko z tyłu, że chodzi z trudem, a do startu potrzebuje długiego rozbiegu po wodzie. Z lądu nie wystartuje w ogóle. Dlatego jezioro nie jest dla niego miejscem odpoczynku, tylko całym światem na czas lęgu. Młode pierwsze dni spędzają na grzbietach rodziców.

Najlepszy czas, żeby go zobaczyć, to jesień, gdy młode są już samodzielne, a ptaki trzymają się otwartej wody. Zimą nury schodzą nad morze i widuje się je przy wybrzeżu.

Jak się zachować

To jest gatunek narażony, gnieżdżący się przy samej wodzie. Obserwuj z brzegu i z dystansu, nie podchodź do gniazda i nie wchodź między ptaki a wodę. Jedno spłoszenie w złym momencie kosztuje lęg.

Łabędź krzykliwy, álft, Cygnus cygnus, gnieździ się na drugim końcu jeziora, także co roku, i wraca około 1 marca.

Wiosna ma dwóch posłańców: ostrygojada, tjaldur, Haematopus ostralegus, i siewkę złotą, heiðlóa, Pluvialis apricaria. Oba widujemy tutaj, a siewkę słychać zanim się ją zobaczy.

Z siewką wiąże się najciekawsza liczba w tym rozdziale. W latach 1798 do 1839 zapisywano jej przylot średnio na 19 kwietnia. W 2026 usłyszano ją 7 marca. To jest przesunięcie o około cztery tygodnie w 200 lat, udokumentowane w tabelach, a nie odczute. Dwieście lat temu ktoś zapisywał dzień, w którym pierwszy raz usłyszał tego ptaka, i dzięki temu dziś wiemy, o ile wcześniej przychodzi wiosna.

Rybitwa popielata, kría, Sterna paradisaea, przylatuje około 21 kwietnia, a w 2026 już 8 kwietnia. Kulik mniejszy, spói, Numenius phaeopus, około 17 kwietnia, a w latach 2024 do 2026 już po 9 kwietnia. Gęś krótkodzioba, heiðagæs, Anser brachyrhynchus, przesunęła się z początku kwietnia na połowę marca. Te cztery gatunki, razem z łabędziem krzykliwym, wykazują statystycznie istotny trend wcześniejszego przylotu. Gęgawa, grágæs, Anser anser, przelatuje nad polami i zwykle tylko odpoczywa.

Klify: trzy gatunki, nie cztery. Na Göltur i Sauðanes gnieżdżą się mewa trójpalczasta, rita, Rissa tridactyla, fulmar zwyczajny, fýll, Fulmarus glacialis, i edredon, æður, Somateria mollissima, ten ostatni raczej przy wodzie niż na samej ścianie. Maskonura tu nie wpisujemy. Jest pierwszym ptakiem, którego każdy spodziewa się na islandzkim klifie, i właśnie dlatego trzeba powiedzieć wprost, że na tych dwóch klifach go nie widujemy. Przewodnik, który obiecuje maskonura tam, gdzie go nie ma, psuje sobie cały rozdział jednym słowem.

Rybitwy w samej wiosce i kolonia, która się przeniosła. Kría gnieździ się nie tylko na wybrzeżu, ale i w zabudowie. Kolonia z końca wioski przeniosła się po tym, jak w pobliżu zainstalowano urządzenie dźwiękowe odstraszające ptaki.

To jest obserwacja, której nie ma w żadnym przewodniku ani w żadnym źródle instytucjonalnym: jedno urządzenie przesunęło kolonię w obrębie wsi. Podajemy ją bez oceny i bez wskazywania, do kogo urządzenie należy. Rybitwa popielata jest gatunkiem, który przylatuje tu z drugiego końca świata, a odstraszacz działa na wszystko, co lata, nie tylko na to, co miał odstraszyć.

Ptaki dolin. W dolinach Fiordów Zachodnich, w zaroślach i na wilgotnych łąkach, najliczniejszy jest droździk, a zaraz za nim świergotek łąkowy, þúfutittlingur, Anthus pratensis, i kszyk, hrossagaukur, Gallinago gallinago. Islandzka nazwa kszyka składa się ze słów „koń” i „kukułka”, a bierze się od dźwięku, który ptak wydaje w locie tokowym: to nie jest głos, tylko drganie piór ogona, i brzmi jak dalekie rżenie. Przy brzegu i w miejscach podmokłych liczny jest krwawodziób, stelkur, Tringa totanus. Na otwartych wrzosowiskach zostają głównie siewki i świergotki.

Te cztery gatunki opisujemy jako dolinne ptaki Fiordów Zachodnich, a nie jako nasze obserwacje, bo pochodzą z liczeń Náttúrustofa Vestfjarða w Gufudalssveit, nie z naszego archiwum. „Tutaj” należy się tylko temu, co mamy z tego fiordu.

Zima należy do jarzębiny. Jemiołuszka, silkitoppi, Bombycilla garrulus, czubata i o dzwoniącym głosie. Droździk, skógarþröstur, Turdus iliacus. Kwiczoł, gráþröstur, Turdus pilaris. I kos, svartþröstur, Turdus merula, czarny jak lawa, z dziobem jak zimowe słońce.

Lis, foka i to, czego nie obiecujemy

Lis polarny, melrakki albo tófa, Vulpes lagopus, jest jedynym rodzimym ssakiem lądowym Islandii. Widujemy go często po drodze do Stóravatn i za każdym razem ucieka, zaskoczony obecnością człowieka. Na Hornstrandir, kilkadziesiąt kilometrów stąd, lisy podchodzą do ludzi z ciekawości. Ta różnica mówi więcej o ludziach niż o lisach. Na Hornstrandir gatunek jest pod ochroną od 1995 roku.

Na wybrzeżu do 80 procent osobników jest brunatnych, nie białych, więc lis, którego zobaczysz, najprawdopodobniej nie będzie wyglądał tak, jak go sobie wyobrażasz. Po drodze do Stóravatn widujemy jedne i drugie, białe i brunatne, i to też jest zgodne ze źródłem: osiemdziesiąt procent to nie wszystkie.

Foka pospolita, landselur, Phoca vitulina, ma największe zagęszczenie w całym kraju właśnie na północnym zachodzie, czyli tutaj. Jednocześnie jej populacja spadła o 69 procent między 1980 a 2018 rokiem i gatunek jest zagrożony na islandzkiej czerwonej liście. Foki przypływają do miejsc wylegu w kwietniu i maju, a młode karmią przez około cztery tygodnie.

Widujemy je tutaj, ale bez zdjęcia i bez daty, więc piszemy o tym ostrożnie: foka w tym fiordzie jest, i tyle możemy powiedzieć uczciwie. Jedno zdjęcie z datą zamienia to zdanie w obserwację własną, jak przy krukach i pardwie.

Wieloryby. W sierpniu 2025 widzieliśmy cztery humbaki koło Bolungarvík. Humbak dorasta do 16 m i 30 ton, a jego śpiew potrafi trwać 20 minut i nieść się na wiele mil. W wodach Fiordów Zachodnich bywają też płetwal karłowaty, orka i sporadycznie płetwal błękitny.

To była jedna obserwacja w ciągu dwóch lat i tak ją podajemy. Nie obiecujemy wieloryba.

Czego tu nie ma. Nie ma węży ani płazów, i nie ma zwierzęcia, które byłoby dla ciebie groźne. Jedyne, co gryzie, to muchówki w dolinie w lipcu.

Światło, zorza i pogoda

Słońce nie zachodzi tu od 11 czerwca do 2 lipca, czyli 22 doby. A jednocześnie Suðureyri leży na 66°08' N, około 16 km poniżej koła podbiegunowego, więc prawdziwego słońca o północy tu nie ma. Wystarczają refrakcja i średnica tarczy. To jest cała prawda o tej sprawie, wbrew temu, co obiecują niektóre oferty.

21 grudnia dzień trwa 2 h 36 min, a słońce w południe stoi stopień nad horyzontem.

Sprzeczność, która jest sednem tego miejsca

Obliczenie mówi, że w grudniu słońce jest w Suðureyri nad horyzontem przez cały miesiąc. Mieszkańcy świętują jego powrót dopiero w lutym: w 2026 roku wypadło to 22 lutego, przy kawie i cieście w domu kultury, a pierwsze promienie widziano wcześniej. W Ísafjörður, w tym samym regionie, sólardagurinn obchodzi się 25 stycznia.

Prawie miesiąc różnicy między dwiema wsiami nad tym samym fiordem bierze się stąd, że tutaj góry są wyższe i bliżej. Horyzont matematyczny to nie jest horyzont, który widzisz z Suðureyri, i to jest jedyna rzecz, którą naprawdę warto wiedzieć o świetle w tej wsi.

Zorza

Okno ciemnych nocy trwa od 25 sierpnia do 19 kwietnia, a noc astronomiczna od 11 września do 2 kwietnia. Najwcześniejszą zorzę zanotowaliśmy 10 września. Pełnia księżyca potrafi ją przyćmić do niewidoczności, więc kalendarz księżycowy jest tu równie ważny jak prognoza aktywności słonecznej.

Pogoda

Najzimniejszym miesiącem jest marzec, nie styczeń. Najsuchszym maj, najbardziej mokrym listopad, a różnica między nimi jest prawie czterokrotna. To jest argument za majem i czerwcem, jeśli planujesz chodzić. Liczby są średnimi z lat 1961 do 1989 dla stacji Veðurstofa Íslands nr 248 Suðureyri.

Dwa zjawiska warto znać, bo tutaj zdarzają się częściej niż gdzie indziej. Roll cloud, czyli poziomy wał chmury przypominający leżący cylinder, powstaje, gdy wilgotne powietrze znad oceanu jest wypychane w górę po stokach; jego gładki, falisty kształt zdradza stabilną warstwę atmosfery. I mgła adwekcyjna, gdy ciepłe wilgotne powietrze morskie wchodzi nad chłodniejszy ląd, a wąskie doliny fiordu działają jak kanały wciągające ją w głąb.

Jedna rzecz, którą prawie wszystkie przewodniki mają dziś źle

Przez lata powtarzano, że Islandia jest jednym z nielicznych miejsc na świecie bez komarów. W październiku 2025 znaleziono tu pierwsze, gatunek Culiseta annulata, trzy osobniki. Trzy osobniki to jeszcze nie populacja i nie znaczy to, że komary są w tym fiordzie. To, co gryzie latem w Vatnadalur, to muchówki, i bywają uciążliwe.

Szczegóły o wietrze, przejezdności dróg i tym, co sprawdzić przed wyjściem, są w rozdziale pierwszym.

Trasy piesze · w przygotowaniu

Spis treści